Moja historia

Życie lubi pisać scenariusze, których nigdy byśmy nie przewidzieli

Moja historia miłosna zaczęła się w 2013 roku, w Sylwestra, 10 000 metrów nad ziemią, na pokładzie samolotu lecącego ze Sztokholmu do Gdańska.

Obok mnie usiadł wysoki, przystojny Szwed. Przypadek? A może przeznaczenie?

Oświadczył mi się tego samego dnia, gdy się poznaliśmy – pół żartem, pół serio. Utknęliśmy w autobusie 210 przy lotnisku. Ujął mnie swoim poczuciem humoru i dystansem do świata. Miał w sobie ten magnetyzm, który czuje się do kogoś tylko raz w życiu.

Zakochaliśmy się w sobie bez pamięci.

To była miłość, dla której rzuca się wszystko – pracę, znajomych, rodzinne miasto.

W 2014 roku spakowałam walizki i przeprowadziłam się do zimnej Szwecji, gotowa na nowy rozdział życia.


Spełnianie marzeń – od nauki języka do własnej restauracji

W błyskawicznym tempie nauczyłam się szwedzkiego, zdobywałam nowe umiejętności i zaczęłam pracować w lokalnych restauracjach. Pewnego dnia, w jednej z nich, gościł sam król Szwecji – i to ja przygotowałam oraz serwowałam mu śniadanie. Wtedy nie wiedziałam, że arystokracja jest mi przeznaczona.

Po czterech latach spełniłam swoje marzenie – otworzyłam własną restaurację i klub nocny, które szybko stały się miejscem pełnym pysznego jedzenia, muzyki i śmiechu. Byłam nie tylko właścicielką, ale i organizatorką magicznych nocy, które ludzie pamiętali jeszcze długo po zamknięciu drzwi.

Postępowi Szwedzi bawią się zupełnie inaczej niż Polacy…

Pisano o mnie w gazetach. Stałam się rozpoznawalna.

Sukces smakował jak najlepsze wino, ale jego cena była wysoka.

Prowadzenie biznesu wymagało pełnego zaangażowania, kontroli i mierzenia się z codzienną presją. Byłam silna, ale czasami... czułam się wyczerpana.

Na szczęście nie byłam sama. Mój partner, mimo własnych zawodowych obowiązków, zawsze stał u mojego boku.

Był moją opoką – filarem, na którym mogłam się oprzeć, gdy natłok pracy i zmęczenie zaczynały przytłaczać.

Poznałam świat nocnego życia w Szwecji – świata pełnego kontrastów i skrajnych emocji.

Nie przypuszczałam, że wkrótce to ja stanę na tej cienkiej granicy – balansując między blaskiem

a cieniem, sukcesem a przepaścią.


Strata, która zmienia wszystko

Do drzwi zapukała policja, zapytali, czy mogą wejść. Potem krótka informacja: mój ukochany zginął w wypadku samochodowym.

Rzeczywistość się zatrzymała.

W 2021 roku mój świat rozpadł się w jednej chwili. Straciłam nie tylko miłość swojego życia. Straciłam siebie. Zostałam sama, z pustką, której nic nie mogło wypełnić. Nie chciało mi się żyć… Bez niego nic nie miało sensu.

Ból był tak wielki, że myślałam o najgorszym.

Ale życie mnie nadal nie oszczędzało. Wkrótce przyszła kolejna strata – tym razem materialna.

Jego rodzina, wykorzystując fakt, że nie byliśmy małżeństwem na papierze, postanowiła zabrać wszystko.

Restauracja. Klub. Oszczędności. Samochody. Łódź. Dom.

Prawo było po ich stronie.

Walczyłam. Przez rok. Prowadziłam biznes, rzucając się w pracę, byle tylko nie czuć bólu.

Ale to była walka skazana na porażkę.


Podróż do siebie – narodziny nowej pasji

Byłam wrakiem człowieka. Potrzebowałam odpoczynku. W 2022 roku wyjechałam na kilkanaście dni na Gran Canarię. Tam, podczas medytacji ho’oponopono, usłyszałam wewnętrzny głos:

„Napisz książkę.”

Czułam, że to były słowa mojego zmarłego męża. Po powrocie próbowałam pisać, choć sama nie do końca wiedziałam, dokąd mnie to zaprowadzi. Nie miałam jeszcze konkretnej fabuły ani planu, po prostu poddawałam się nurtowi wspomnień i wyobraźni.


Soulmate – hołd dla miłości

Moja książka Soulmate nie jest zwykłą powieścią.

Każda strona jest przesiąknięta emocjami, które nigdy nie wygasną. To historia ogromnej namiętności, straty, bólu, ale też odrodzenia i siły, jaką daje prawdziwa miłość.


Nowa przestrzeń – social media

Po wielkim upadku musiałam znaleźć nowy sposób na wyrażenie siebie. Zaczęłam prowadzić social media. Nie jako „guru od motywacji”. Nie jako nauczycielka. Postawiłam na lekkość, poczucie humoru i inspirację w nieoczywisty sposób.

To zadziałało.

Ludzie pokochali moją energię, naturalność i sposób, w jaki mówię.

Moje filmy stały się viralami. Społeczność rosła w zawrotnym tempie. Czułam, że mój mąż czuwa nade mną.


Nowa miłość – historia niemal z filmu Disneya

W 2023 roku postanowiłam ponownie otworzyć się na miłość. Przeszłam przez kilka randek – każda z nich była osobnym doświadczeniem, a niektóre sytuacje stały się inspiracją do książki Soulmate.

Poprosiłam wszechświat o idealnego mężczyznę. I dwa dni później się pojawił.

Idealnie dopasowany.

Los podarował mi więcej, niż mogłam sobie wymarzyć – mężczyznę, który był moim bliźniaczym płomieniem. Po kilku miesiącach wzięliśmy ślub, a w czasie ceremonii… zostałam arystokratką.

Wiedziałam, że spotkanie ze szwedzkim królem nie było przypadkiem.


Nobilitacja – nowy rozdział, nowa tożsamość

Los bywa przewrotny.

Dziś jestem częścią angielskiej arystokracji.

Ale prawdziwa szlachetność nie tkwi w tytule. Tkwi w miłości, honorze i pasji. Dostałam od Boga drugą szansę.

Wiem, że mój Soulmate czuwa nade mną i będzie czuwał.

Ale wiesz co? To dopiero początek tej historii.

Dziękuję, że jesteś jej częścią.